Latest Entries »

Modele – Szymon, Marta Marthamelie Urbaniak, Filip  Ginalski
Inicjatywa artystyczna – PRF i Stowarzyszenie Historyczne Insurekcyja 1704-1863

Motyl

dotknęłam pana jak motyl egretą
przepraszam
to było niechcący
pan jest jak czarny irys smutny i gorący
zapomniałam
że jestem kobietą

M. Pawlikowska-Jasnorzewska

mielnik3

mielnik

mielnik7

mielnik6

mielnik1

mielnikulica biala

Ostatnie zdjęcie przedstawia ulicę Białą w Mielniku.  Jej nazwa jest adekwatna, ponieważ droga jest biała od kredy, a upylone kredą  rośliny wyglądają niczym oszronione.

Na plaży w Nieporęcie

Koty portowe

Helski port zamieszkuje mnóstwo kotów. Są  tu bardzo mile widziane ponieważ wyłapują gryzonie. Najczęściej  można je spotkać przy kutrach rybackich, gdzie czekają na smaczny kąsek w postaci ryby.

hel1

zdjecie

zdjecie2

hel

Warszawa, ulica Chłodna

starówka

Plac Zamkowy w Warszawie

mierzwice-kolonia

Fronołów

Droga główna we wsi Mierzwice Kolonia.

Początek Mierzwic Kolonia. Krzyż pod lasem przy zjeździe z szosy. Został on przewrócony latem 2015 roku podczas nawałnicy.

Droga główna w Mierzwicach Kolonia.

Posesja numer  1 w Mierzwicach Kolonia. Niezebrane jabłka zmarzły na drzewie i przybrały kolor mandarynek. Dom widoczny na tej posesji nie istnieje. Na jego miejscu stoi dzisiaj pensjonat Scheda Podlaska.

 

Sonia i stary wiatrak w Chybowie koło Sarnak.

Sieci

Plażowicz

Oto łabędź znad  Zatoki Puckiej. Odłączył się od stada i pływał z ludźmi, a także  domagał się smakołyków.

łazienki

Łazienki Królewskie w Warszawie

Ciekawostki

Lubię sobie robić wycieczki i na każdą z nich zabieram aparat. Na kilku z nich udało mi się dostrzec kilka ciekawych szczegółów.

Przystanek PKS we wsi Binduga uśmiecha się do czekających na autobus.

Zaglądając do opuszczonego domu na warszawskim Żoliborzu zauważyłam, że pomieszczenie przybrało barwy narodowe.

W Toruniu Pani Jesień relaksowała się na tym fotelu…

…a następnie udała się do Drohiczyna, gdzie sypnęła liśćmi w kolorze koca ze swojego fotela.

W Zabużu słońce zasilane jest energią elektryczną. Aż strach pomyśleć o przerwach w dostawie prądu i o rachunkach!

CDN… 😉

Zaraz zrobimy kawę. Wprawdzie nie mam kawy, filiżanek i pieniędzy, ale od czego jest nadrealizm, metafizyka, poetyka snów.

Tak  radził sobie i  swoim gościom Tadeusz Różewicz.

Gdy budzę się rano i spostrzegam, że w domu nie ma kawy, nie pomaga nadrealizm, metafizyka ani moja wyobraźnia. Za to z całą pewnością przez cały dzień mam do czynienia z poetyką snów. 🙂

 

547963_120508174758630_1138376861_n

Zakazana Wyspa

           Na rzece Bug można dostrzec małe i większe wysepki. Powstają one najczęściej wskutek zmiany koryta przez rzekę. Kiedy byłam dzieckiem bardzo intrygowała mnie duża wyspa pod mostem we Fronołowie. Zastanawiałam się co na niej jest, oprócz widzianych z plaży wierzb i filaru mostu. Wyobrażałam sobie, że jest tam jakaś baśniowa kraina, a w filarze mostu tajne przejście do krainy baśni. Moja ciekawość została zaspokojona przez Dziadzia i sąsiada pana Wiktora, którzy zabrali mnie na rejs łódką po rzece. Kiedy wylądowałam na wyspie, nie znalazłam niczego poza drzewami, krzakami dzikich malin i małą polanką.

          Kilka lat później wybrałam się z moim wujkiem na ryby w górę rzeki, w stronę Mierzwic Starych. Wujek był typem ekscentrycznego artysty. Spędzał nad Bugiem pół roku, w małej chatce bez elektryczności. Organizował zabawę mi, moim siostrom, a także swoim wnukom. Wujek zarzucił wędkę, a ja usiadłam obok i przyglądałam się wyspie leżącej po stronie Maćkowicz Kolonia. Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła zastanawiać się głośno co na niej jest. Wtedy wujek wpadł na pomysł, że popłyniemy na tą wyspę pontonem, rozbijemy namiot i zorganizujemy biwak. Ja i moja siostra Kaśka przyjęłyśmy ten pomysł entuzjastycznie.  Kilka dni później przeprawiliśmy się na piękną wysepkę i rozbiliśmy namiot. Mieliśmy nawet kuchenkę wykonaną z metalowego wiadra, rury jako komina i fajerek od kuchni węglowej. To co zapamiętałam z tego biwaku najbardziej to poranna mgła, która unosiła się nad powierzchnią wody.  Ten kawałek lądu otoczony bezkresnym oceanem zwanym Bug postanowiliśmy nazwać Zakazaną Wyspą.

        Po powrocie z wakacji wspominaliśmy nasz biwak. Wujek powołał nawet ,,klub” nazwany Wakacyjnym Związkiem Wyspy Zakazanej w skład którego wchodziłam ja, moja siostra oraz jego wnuki. Przez cały rok planowaliśmy wesołe zabawy, redagowałam ilustrowaną gazetkę, prowadziłam dziennik a nawet opisałam fikcyjne przygody naszej grupki w brulionie. Niestety  nigdy więcej nie powtórzyliśmy już tej wyprawy, ale pozostały wspomnienia i chwile opisane w dzienniku z zieloną okładką.

         Czy wyobrażacie sobie podobną wyprawę grupki radosnych dzieciaków pod opieką starszego pana w dzisiejszych czasach?

wyspa

Wyspa pod mostem we Fronołowie. Jako że kilka lat temu była tu bardzo fajna impreza integracyjna użytkowników portalu fronolow.pl, nazwijmy ją Ibiza. 🙂

 Zdjęcia zostały zrobione w zeszłym roku, pod koniec sierpnia i na początku września. Nie zostały edytowane, jak to ze zdjęciami zachodów słońca bywa. Po co poprawiać tak piękną naturę.

Gdzieś we Wrocławiu…

kotek

***

Dzisiaj minęło 5 lat od utworzenia tej strony. Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze.

Most we Fronołowie jest pięknym i monumentalnym symbolem tej miejscowości. Niestety jest też ulubionym obiektem wandali. Wśród nich można spotkać prawdziwych romantyków.

IMG_0486

Ten ,,artysta”  kocha ludzi.

A to chyba kadr z filmu ,,Powrót do przyszłości”

To nie jest dla mnie… 😉

IMG_0452

Klasyka gatunku.

Miało nie być zwierzeń, ale niech będzie. Skoro o miłości mowa, zdradzę Wam, iż tak bardzo kocham Fronołów, że zrywałam z każdym  sympatią, który próbował z moją pasją walczyć. Mąż pokochał to miejsce.