Tegoroczną majówkę spędziłam tam gdzie zwykle, czyli na mojej nadbużańskiej daczy. Jeśli dopisuje pogoda, najprzyjemniej jest spędzać urlop we Fronołowie w maju. Pomijając długi weekend wszędzie jest cicho, pusto i nie ma komarów. Drzewa i krzewy kwitną, ptaki najpiękniej śpiewają. W tym roku swój pobyt rozpoczęłam w ostatnim tygodniu kwietnia. Był wyjątkowy, ponieważ po raz pierwszy przywiozłam tu moją Córkę. Wszystkiemu się dziwiła, dotykała drzew i krzewów. Była szczęśliwa.

mierzwice

bug

palki